niedziela, 31 grudnia 2017

Podsumowanie roku / Roundup of the year

Chociaż w tym roku tak naprawdę zabrakło mi czasu na regularne blogowanie, to mimo wszystko cieszę się, że udało mi się chociaż od czasu do czasu coś wrzucić :) Nie wiem co przyniesie rok 2018, ale wiem, że wrzucanie postów nadal sprawia mi przyjemność więc mam nadzieję, że będą się one nadal pojawiać. A jaki był ten 2017 na blogu? Zobaczmy: 

Fotograficznie


Kartkowo


Kulinarnie


Blogmasowo


Kochani w ten ostatni dzień roku dziękuję Wam, że tutaj zaglądacie, że wysyłacie wiadomości, zadajecie pytania, a w szczególności za to, że dajecie mi kopniaka jak za długo nic nie wrzucam :) Życzę Wam Wszystkim udanego Sylwestra i pięknego, dobrego i pomyślnego 2018! Pozdrawiam serdecznie!!!

sobota, 30 grudnia 2017

Fotograficzne drobiażdżki / Photographic bits and pieces

Są chwile, które zapierają dech w piersiach i zostają w nas już na zawsze, a słowa wtedy wydają się zbędne...

Lizbona, Portugalia 

"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach."
 Maya Angelou

piątek, 29 grudnia 2017

Fotograficzne drobiażdżki / Photographic bits and pieces

Często myślimy o codzienności jako o czymś przytłaczającym, szarym, nudnym... a to przecież codzienność tworzy największą część naszego życia. Dlatego ja, zamiast na nią narzekać postanowiłam się z nią oswoić, zacząć doceniać i celebrować... i wiecie co... niesamowicie dobrze mi z tym :)

Albufeira, Portugalia

"Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy."
Eric-Emmanuel Schmitt

sobota, 23 grudnia 2017

22.12 Świeczki, światełka / Candles, Christmas lights

Nie wyobrażam sobie świątecznego czasu bez świeczek i światełek w różnej postaci - uważam, że jest to więcej niż połowa sukcesu żeby wyczarować świąteczny klimat :)
Dlatego w okolicach świąt w moim otoczeniu pojawia się jeszcze więcej świeczek niż na co dzień (bo ja generalnie świeczki lubię o każdej porze roku :) i zapalam je namiętnie każdego wieczoru.





Jeśli nie robicie tego na co dzień, to polecam wypróbować w okresie świątecznym - całkiem możliwe, że złapiecie świeczkowego bakcyla i nie będziecie mogli przestać :) Teraz jest tyle cudnych świec, że nawet jak nie są zapalone to i tak są piękną ozdobą, a oprócz tego można przebierać w nieziemskich zapachach - jak zapalicie taką karmelowo-waniliową świeczkę to od razu przychodzi ochota na domowe wypieki :)








Życzę Wam wielu pięknych świątecznych wieczorów przy świecach!
Pozdrawiam cieplutko!

piątek, 22 grudnia 2017

21.12 Pakowanie prezentów / Wrapping presents

Tak naprawdę to chciałam dzisiaj kilka słów powiedzieć nie tyle o samym pakowaniu, co o drobnych dodatkach do opakowanych już prezentów :)

Mam taki patent na prezenty dla dzieci, że do zapakowanego już prezentu dołączam jakąś zawieszkę, figurkę, drobna zabawkę, ozdobę choinkową czy co mi tam jeszcze fantazja podpowie i wiecie co... powiem nieskromnie, że to jest naprawdę dobry pomysł, bo nawet jeśli prezent okaże się może nie do końca trafiony, albo taki, który wymaga czasu żeby się nim cieszyć, to ten drobny dodatek przynosi radość od razu, natychmiast i ile zabaw na poczekaniu można z nim wymyślić to głowa mała!!! :)
W tym roku dzieciaki dostana prezenty z takimi oto słodkimi zawieszkami: 

Innym patentem - tym razem bardziej dla dorosłych, chociaż podejrzewam, że dzieci też by nie protestowały :) jest doczepienie do prezentu jakiejś żywej gałązki - choiny czy jemioły. Prezent od razu robi się bardziej klimatyczny, bardziej świąteczny, no i ma to coś - mały akcent, który zmienia bardzo wiele :) 


Inną równie fajną sprawą jest dodanie do prezentu jakiejś fajnej spersonalizowanej, ręcznie robionej zawieszki. Wiem, że na samo słowo ręcznie robiona niektórych może ogarnąć przerażenie, ale to naprawdę nie musi być nic skomplikowanego! Dobrym patentem jest wyciąć z papieru, w który zapakowany jest prezent jakiś świąteczny kształt, przykleić na kawałku tekturki lub innego grubszego papieru i zawieszka jest gotowa, a dodatkowo wszystko jest spójne i doskonale do siebie pasuje :) 


To są takie drobnostki, drobiażdżki, być może dla niektórych zupełnie nieistotne, ale według mnie to one właśnie robią cała robotę i maja naprawdę wielkie znaczenie :)

Nie zdążyłam z tym postem przed północą, ale jako, że zaczęłam go tworzyć 21.12 to  przyjmijmy, że 21.12 został opublikowany :)
Pozdrawiam serdecznie!

środa, 20 grudnia 2017

20.12 Napój imbirowy / Ginger drink

Napój imbirowy nie tylko rozgrzewa i pomaga zwalczać przeziębienia, ale również doskonale smakuje, dlatego ja dość często go sobie przyrządzam zimową porą i zdecydowanie polecam! Jak go robię? Bardzo prosto i szybko! Zobaczcie :)


Napój imbirowy 
czubata łyżka startego na grubych oczkach świeżego imbiru
sok z 1/2 pomarańczy
sok z 1/2 cytryny
laska cynamonu
kilka goździków
łyżeczka miodu 

Imbir, goździki i laskę cynamonu zalewam wrzątkiem (ok. 0,5 l) i odstawiam na chwilę. Następnie dodaję świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy i cytryny oraz miód, wszystko dokładnie mieszam i już... gotowe... można pić! :) Prosto, szybko, smacznie, zdrowo... czego chcieć więcej!? Laskę cynamonu używam kilka razy bo jeżeli ją tylko zalewamy wrzątkiem, a nie gotujemy, to nie 'zużywa' się ona od razu :)


 Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 19 grudnia 2017

19.12 Nalewka świąteczna / Christmas liqueur

Wprawdzie jest już za późno żeby przygotować ją na tegoroczne święta, ale wrzucam przepis żeby był pod ręką na przyszłość.  Chociaż tę nalewkę wystarczy przygotować 2-3 miesiące przed świętami, to wcale nie znaczy że nie można jej przygotować już teraz na następne święta - może po świętach zostanie Wam zapas bakalii i suszonych owoców więc śmiało można je wykorzystać do zrobienia nalewki - a wiadomo im dłużej postoi tym lepsza będzie! Jak pierwszy raz ją robiłam, to było to właśnie tak jakoś zaraz po świętach i po roku przegryzania się w piwnicy była doskonała :)



Nalewka świąteczna
700 ml wódki lub winiaku (ja robię na wódce gdyż nie lubię smaku winiaku)
125 g suszonych fig
50 g daktyli
125 g suszonych śliwek
kilka suszonych moreli
garść rodzynek 
garść żurawiny
1/2 laski wanilii
1 mała laska cynamonu
kilka goździków
kilka ziaren pieprzu
szczypta kardamonu
1 łyżka miodu
3 łyżki brązowego cukru kandyzowanego

Suszone owoce wsypujemy do słoika i zalewany wódką - tak by były przykryte, zakrecamy słoik i odstawiamy na 1-2 dni.
Następnie dodajemy przyprawy, miód i cukier kandyzowany oraz resztę wódki. Odstawiamy na cztery tygodnie w ciemne miejsce. W tym czasie kilkakrotnie wstrząsamy słoikiem. Odcedzamy owoce, przecedzamy nalewkę przez gazę i odstawiamy na kolejne 4 tygodnie. Ponownie przecedzamy przez gazę - by pozbyć się osadu, który się w tym czasie zgromadził na dnie. Rozlewamy do butelek i gotowe :) Polecam wszystkim lubiącym takie świąteczne bakaliowo-korzenne smaki :) Idealna na świąteczne spotkania :) Pychota!!!


Pozdrowienia dla Wszystkich!

poniedziałek, 18 grudnia 2017

18.12 Świąteczne filmy / Christmas movies

Jeśli, w któryś ze świątecznych wieczorów uda mi się wygospodarować czas na lenistwo lubię wtedy oglądać świąteczne lub okołoświąteczne filmy. Bo ja generalnie bardzo lubię święta i w tym okresie lubuję się zarówno w książkach, jak i filmach o takiej właśnie tematyce :)
Tak jak już wspominałam, wychodzę z założenia, że ma to być przyjemny i kojący czas i takie też mają być filmy na świąteczne wieczory. 
Moim zdecydowanym numerem jeden jest Love Actually/To właśnie miłość - uwielbiam brytyjskie komedie romantyczne i akcent Hugh Granta :). Oglądałam go już tyle razy, że znam praktycznie na pamięć, a całkiem możliwe, że w tym roku znowu się skuszę. A co jeszcze można obejrzeć w świąteczny wieczór? Oto moje propozycje - niektóre niekoniecznie związane typowo z tematyka świąteczną, ale jakoś tak świątecznie mi się kojarzą :)


Lista filmów na świąteczny wieczór:
1. To właśnie miłość
2. Listy do M
3. Holiday
4. Dziennik Bridget Jones
5. Pamiętnik
6. Czekając na cud
7. Dom nad jeziorem
8. Miłość w Nowym Jorku
9. P.S. Kocham cię
10. Dwanaście choinek

Macie jeszcze jakieś inne propozycje? 


Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 17 grudnia 2017

17.12 Zimowy grzaniec / Mulled beer

Mój zimowy piwny grzaniec cieszy się dość dużą popularnością i sympatią wśród znajomych, dlatego stwierdziłam, że podzielę się tutaj przepisem, bo jest to rewelacyjny rozgrzewający napój na zimowe spotkania, które właśnie mają miejsce i których dużo jeszcze przed nami :)


Składniki:
- piwo (nie ma znaczenia jakie gdyż to przyprawy grają tutaj główną rolę :)
- pomarańcza
- miód
- sok malinowy lub inny (czasem np. dodaję sok z pigwy)
- laska cynamonu, mielony cynamon
- goździki 
- imbir
- gwiazdka anyżu - jeśli lubimy

Do garnka wlewamy piwo. Dodajemy przyprawy - laskę cynamonu, goździki, imbir, anyż. Pomarańczę dobrze myjemy i sparzamy. Połowę kroimy razem ze skórką w dość dużą kostkę czy tam inne kawałki :), a z drugiej połowy wyciskamy sok  i dodajemy wszystko do garnka z piwem. Podgrzewamy - tak by było dobrze ciepłe, ale żeby się nie zagotowało. Na koniec dodajemy miód i sok - ilość dopasowujemy do naszych preferencji :) Rozlewamy do kufli/szklanek/kubków razem z całą zawartością - nie przecedzamy, bo to ma swój urok jak nam goździki i pomarańcze pływają po powierzchni! :) 


Polecam, bo smakuje nawet tym, którzy za piwem nie przepadają! :) 
Pozdrawiam cieplutko!

16.12 Awaryjne prezenty / Emergency presents

Myślę, że każdy z nas znalazł się kiedyś w sytuacji, w której okazało się, że na święta zamiast wujka i cioci pojawili się wujek, ciocia i kuzynostwo, które wprawdzie miało inne plany, ale w ostatniej chwili im się pozmieniało. I co wtedy? Oczywiście na święta jest tyle jedzenia, że dla wszystkich wystarczy, więc to żaden problem, ale co z prezentami? 

Moim patentem na takie sytuacje są drobne dodatkowe prezenty, które mam przygotowane na wszelki wypadek :) Zawsze kupuję kilka dobrych czekolad, które  pakuję w świąteczny papier - przecież mało kto nie lubi czekolady ;). Z reguły mam też kilka 'uniwersalnych' drobiazgów takich jak pianka do golenia i skarpety dla panów czy świąteczne mydełko, żel pod prysznic lub ładna świeczka dla pań, które można szybko włożyć do ładnej torebki i gotowe. Jeśli jeszcze dołączymy bilecik, który można błyskawicznie wypisać w ostatniej chwili, to już w ogóle cud miód :). 


Oczywiście są to drobiazgi, no i umówmy się niezbyt oryginalne, ale przecież chodzi o to by było miło, by nikt nie poczuł się pominięty i w tym wszystkim tak naprawdę liczy się gest i pamięć! Zatem polecam - robiąc świąteczne zakupy weźcie dodatkowo kilka dobrych czekolad i zapakujcie w ozdobny papier - na pewno się przydadzą - a jak nie, to można zawsze podarować komuś, komu zwykle nie robimy prezentów, ale to wcale nie znaczy, że nie możemy go tym razem zaskoczyć miłym gestem - pomyślmy może o listonoszu, sąsiadce, kolegach w pracy, pani sprzątającej... Takie drobne gesty mają wielka moc :) Bądźmy dla siebie mili!

 Pozdrawiam serdecznie! :)

piątek, 15 grudnia 2017

15.12 Ręcznie robione ozdoby choinkowe / Handmade Christmas tree decorations

Nie jest tajemnicą, że lubię różnego rodzaju 'dłubaninę' więc siłą rzeczy ozdoby świąteczne też zdarza mi się jakieś czasem wyprodukować ;) Wiem, że tego typu ozdoby nie będą dla wszystkich, bo niektórzy preferują bardziej wykwintne, bogato zdobione ozdóbki, ale mnie takie właśnie proste, niedoskonałe, wykonane z naturalnych materiałów ozdoby podobają się najbardziej.


Jeśli macie wolny weekend i chcielibyście dla relaksu, rozluźnienia i przysłowiowego odmóżdżenia zrobić coś, co Wam w tym pomoże to polecam - zróbcie coś na choinkę :)
Na zdjęciach propozycje prostych do wykonania i wcale nie aż tak bardzo czasochłonnych ozdób - wystarczy kawałek materiału - najlepiej lnu, jakiś grubszy miękki materiał do środka żeby nadać ozdobom trójwymiarowości, kordonek i sznureczek lub wstążka i szew, którego chyba każdy z nas uczył się na ZPT / Technice / Pracach ręcznych... czy jak to się tam za Waszych czasów w szkole nazywało :)






 Pozdrawiam cieplutko i do jutra!

czwartek, 14 grudnia 2017

14.12 Świąteczne czytadła / Christmassy page-turners

Lubię w święta zagrzebać się pod cieplutkim, milutkim kocykiem z pyszną herbatką i jakąś przyjemną lekturą. Jest to zdecydowanie czas kiedy lubię sięgać po książki z przewijającą się tematyką świąteczną w tle (jest ich cała masa na rynku i co roku ukazują się nowe), albo po jakieś babskie czytadła, albo jakieś książki motywacyjne lub lifestyle'owe, albo po książki ogólnie mówiąc podróżnicze - bo te sprawiają mi przyjemność przez cały rok :)



Nie sięgam w tym czasie po ambitniejsze czy trudniejsze książki - wychodzę z założenia, że ma być lekko, przyjemnie i ciepło na serduchu :) i takie właśnie świąteczne czytadła jak najbardziej się sprawdzają.



Oczywiście trochę wcześniej trzeba się w takie książki zaopatrzyć żeby potem mieć co czytać w święta. Ja często umieszczam takie pozycje w liście do Mikołaja, bo potem jest jak znalazł, albo sama sobie sprawiam świąteczno-mikołajkowy prezent :)
W tym roku zamówiłam takie oto dwa umilacze czasu:


 Mam nadzieję, że przyjemnie się będzie czytało :) czego i Wam życzę :)
Pozdrawiam cieplutko!

środa, 13 grudnia 2017

13.12 Lista świątecznych zakupów / Christmas shopping list

Miały być posty codziennie, a tu nagle ni z gruszki ni z pietruszki jakaś giga awaria  internetu pokrzyżowała moje plany. Przez ostatnie kilka dni byłam offline, ale nie poddaję się i nie porzucam postanowienia, tylko działam dalej. Ten post miał się pojawić tydzień temu, no ale czasu nie cofnę więc wrzucam go dzisiaj :)

Jeśli tak jak ja nie przepadacie za zakupami, to polecam zająć się tymi świątecznymi już teraz (a właściwie to zaraz po Mikołaju!). Uważam, że świąteczne zakupy najlepiej robić sukcesywnie, po trochu, przy okazji codziennych zakupów. Wtedy odbywa się to na spokojnie i bezboleśnie. Dotyczy to zarówno produktów świątecznych jak i prezentów. Ja nie znoszę tłumów, kolejek do kas, krążenia po parkingu w poszukiwaniu wolnego miejsca, dlatego nie wyobrażam sobie robić zakupów na dwa dni przed świętami - to nie na moje nerwy :) Na szczęście większość rzeczy mam już kupione - pozostały tylko te, które trzeba świeże kupować.

Uważam też, że warto sobie przygotować świąteczną listę zakupów, bo nie ma nic gorszego gdy mamy prawie wszystko kupione, a przez brak jednego produktu i tak musimy swoje odstać w kolejce! Oczywiście takie listy będą różne - w zależności od zwyczajów i tradycji rodzinnych, ale wiele jest produktów, które są uniwersalne, więc może przeglądając moją listę przypomnicie sobie o czym zapomnieliście :)


Lista świątecznych zakupów / sprawunków:

opłatki
świeczki
świąteczne serwetki papierowe
choinka
gałęzie choiny
jemioła
sianko
papier do pakowania prezentów
cukierki na choinkę
czekolady, batoniki, wafelki itp. - jako prezenty dla niezapowiedzianych gości

bakalie
owoce suszone na kompot
pszenica na kutię
mak
migdały mielone (na ciasteczka) 
płatki migdałowe (do karpia smażonego w płatkach)
wiórki kokosowe
proszek do pieczenia 
cukier waniliowy
cukier puder
soda
przyprawy: cynamon, goździki mielone, imbir, przyprawa do pierniczków
laska wanilii
budyń
galaretka
śledzie
groszek zielony
kukurydza 
ananas w puszce
majonez
jogurt naturalny
musztarda
karp

Nie wymieniam tu takich zwykłych rzeczy jak masło czy jajka, które kupujemy na co dzień tylko takie typowo świąteczne produkty. Coś jeszcze powinnam dorzucić? 

Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję do jutra! :)

wtorek, 5 grudnia 2017

5.12 Zimowa herbatka / Winter tea

Uwielbiam różne herbatki - czarne, czerwone, białe, zielone, owocowe, ziołowe... no różne :) Zresztą fakt, że posiadam w kuchni jedną szafkę, w której są tylko herbatki chyba o czymś świadczy ;)

Lubię oczywiście herbaty liściaste, które sama sobie zaparzam i wtedy wiem co piję, no ale nie ukrywam, że ekspresowe pije równie często, ze względu na to, że są ekspresowe właśnie :)

Jednak szczególnie zimą lubię przyrządzać swoje własne mieszanki i dodawać do herbaty różne aromatyczne, rozgrzewające przyprawy czy suszone owoce.  Jeśli nie próbowaliście nigdy takich herbatek to gorąco polecam - jestem przekonana, że jeśli raz spróbujecie to zostaną z Wami już na zawsze :)

Oto kilka moich propozycji:

Herbatka rozgrzewająca 
czarna herbata
laska cynamonu
goździki 
świeży imbir  - nie tylko rozgrzewa, ale również łagodzi stany zapalne
dla wzbogacenia smaku można jeszcze dorzucić dowolne owoce suszone (np. maliny), a dla podkręcenia pikantności można jeszcze dodać kilka ziaren pieprzu,ziela angielskiego i kardamonu

Herbatka cytrusowa
czarną liściastą herbatę mieszam z suszoną skórką z cytryny, pomarańczy i limonki (przed wysuszeniem skórkę trzeba dobrze umyć, wyparzyć i pokroić w drobną kostkę) - tak przygotowaną mieszankę zaparzam i dodaję do niej jeszcze odrobinę świeżego soku z cytryny, limonki lub pomarańczy

Herbatka jabłkowa
czarna herbata 
suszone jabłka
goździki
miód
* jeśli akurat mam dodaję jeszcze trochę soku jabłkowego

Herbatka malinowa
czarna herbata
sok malinowy
suszone maliny
miód
imbir, goździki, kardamon, ziele angielskie

Herbatka z rumem
czarna herbata 
rum
sok malinowy
kilka ziaren pieprzu i kardamonu

Nie podaję tu jakichś dokładnych ilości bo to zależy ile tej herbatki przyrządzamy - ja z reguły jak już przyrządzam taką bardziej wymyślną herbatkę to zaparzam jej cały dzbanek. Oczywiście przyprawy dodajemy takie jak lubimy - możemy do woli próbować i eksperymentować i to, że ja akurat goździki dodaję do którejś herbatki nie znaczy, że nie możecie ich zastąpić czymś innym :)
Lubie też takie herbatki czymś dekorować już po rozlaniu do kubków - dodaje do nich np. plasterek pomarańczy lub mandarynki, gwiazdki anyżowe, kilka goździków żeby pływały po wierzchu czy co tam jeszcze innego przyjdzie mi do głowy :) 

Pozdrawiam cieplutko!


poniedziałek, 4 grudnia 2017

4.12 Zimowa muzyka / Winter music

To prawda - świąteczne piosenki mogą zacząć nam bokiem wychodzić na długo przed świętami, ale szczerze powiedziawszy ja w tym okresie nie mam ich dość. Być może dlatego, że nie szlajam się po galeriach handlowych, które skutecznie mogą nam uprzykrzyć grudniowe hity, a radia słucham takiego, w którym do tematu podchodzą raczej z umiarem :)

Dlatego z przyjemnością kilka dni przed świętami odpalam moją świąteczną składankę i słucham na okrągło :) A czynnościom takim jak pieczenie ciasteczek, dekorowanie pierniczków czy robienie stroików świątecznych to już obowiązkowo musi taka muza towarzyszyć, bo wtedy robota aż się pali w rękach ;) i ... no cóż inaczej po prostu być nie może :)

A co jest na tej mojej playliście - najróżniejsze różności :) zobaczcie (kolejność zupełnie przypadkowa):

ŚWIĄTECZNE / ZIMOWE PIOSENKI
1. Driving home for Christmas - Chris Rea
2. Feliz Navidad - Michael Buble (duet with Thalia)
3. What the World Needs Now - Anna Karwan (Listy do M.)
4. Kto wie czy za rogiem - De Su
5. Someone - Tabb & Sound'N'Grace
6. December makes me feel this way - Dave Koz
7. Christmas Lights - Coldplay
8. Last Christmas - George Michael
9. Christmas time - Cliff Richards
10. Pada śnieg - Edyta Górniak, Krzysztof Antkowiak 
11. Catch a falling star - Perry Como
12. Walking in a winter wonderland
13. Zima lubi dzieci - Anna Jurksztowicz
14. Christmas is all around - Love Actually 
15. Merry Christmas Everyone - Shakin Stevens
16. White Christmas - Louis Armstrong
17. Jest taki dzień - Czerwone Gitary
18. Z kopyta kulig rwie - Skaldowie
19. Happy Xmas (War is over) - John Lennon
20. Coraz bliżej święta - Ania Szarmach 


Polecam przygotować sobie taką playlistę wcześniej, by potem kiedy nas najdzie ochota, wystarczy odpalić i od razu się nią rozkoszować :) 


Pozdrawiam serdecznie, śnieżnie, zimowo!

niedziela, 3 grudnia 2017

3.12 Kartki świąteczne / Christmas cards

Wysyłacie jeszcze kartki świąteczne? Ja owszem i to całkiem sporo - chociaż przyznaję mniej niż jeszcze dajmy na to 5-6 lat temu, ale nadal chyba dość dużo jak na dzisiejsze elektroniczne czasy :)

Uważam, że własnoręcznie napisane życzenia na ładnej, papierowej kartce, która może potem posłużyć jako ozdoba świąteczna, mają o wiele większą moc niż te wirtualne, a poza tym ja sama bardzo lubię otrzymywać kartki, więc jasną sprawą jest, że je również wysyłam. 

Piszę o kartkach już dzisiaj ponieważ jest jeszcze dużo czasu żeby je kupić lub zrobić, napisać i wysłać. Warto zrobić to wcześniej bo jak na dobre zacznie się prawdziwe przedświąteczne  szaleństwo to będzie nam trudno znaleźć na to czas, kolejki na poczcie będą przypominały te po papier toaletowy za czasów PRLu i co najwyżej znajdziemy czas na napisanie jednego oklepanego zdania. Poza tym, trzeba je wysłać przynajmniej te kilka dni przed świętami, gdyż to straszna musztarda po obiedzie otrzymać kartkę tydzień po świętach.
Zatem do dzieła - zajmijmy się tematem już w najbliższym tygodniu, tak żeby zdążyć na czas :)
Ja w tym roku nie mam niestety czasu na jakąś większą dłubaninę i robienie wymyślnych kartek, ale nie odpuściłam całkiem tematu i zrobiłam takie dość proste kartki według jednego schematu żeby było szybciej i sprawniej - chociaż przyznam szczerze, że i tak mi to kilka godzin zajęło :) Jednak jako że dla mnie robienie takich rzeczy jest bardzo relaksujące, to potraktowałam to po prostu jako sobotni relaks ;)  




Pierwsze śnieżne pozdrowienia w tym roku!