wtorek, 5 grudnia 2017

5.12 Zimowa herbatka / Winter tea

Uwielbiam różne herbatki - czarne, czerwone, białe, zielone, owocowe, ziołowe... no różne :) Zresztą fakt, że posiadam w kuchni jedną szafkę, w której są tylko herbatki chyba o czymś świadczy ;)

Lubię oczywiście herbaty liściaste, które sama sobie zaparzam i wtedy wiem co piję, no ale nie ukrywam, że ekspresowe pije równie często, ze względu na to, że są ekspresowe właśnie :)

Jednak szczególnie zimą lubię przyrządzać swoje własne mieszanki i dodawać do herbaty różne aromatyczne, rozgrzewające przyprawy czy suszone owoce.  Jeśli nie próbowaliście nigdy takich herbatek to gorąco polecam - jestem przekonana, że jeśli raz spróbujecie to zostaną z Wami już na zawsze :)

Oto kilka moich propozycji:

Herbatka rozgrzewająca 
czarna herbata
laska cynamonu
goździki 
świeży imbir  - nie tylko rozgrzewa, ale również łagodzi stany zapalne
dla wzbogacenia smaku można jeszcze dorzucić dowolne owoce suszone (np. maliny), a dla podkręcenia pikantności można jeszcze dodać kilka ziaren pieprzu,ziela angielskiego i kardamonu

Herbatka cytrusowa
czarną liściastą herbatę mieszam z suszoną skórką z cytryny, pomarańczy i limonki (przed wysuszeniem skórkę trzeba dobrze umyć, wyparzyć i pokroić w drobną kostkę) - tak przygotowaną mieszankę zaparzam i dodaję do niej jeszcze odrobinę świeżego soku z cytryny, limonki lub pomarańczy

Herbatka jabłkowa
czarna herbata 
suszone jabłka
goździki
miód
* jeśli akurat mam dodaję jeszcze trochę soku jabłkowego

Herbatka malinowa
czarna herbata
sok malinowy
suszone maliny
miód
imbir, goździki, kardamon, ziele angielskie

Herbatka z rumem
czarna herbata 
rum
sok malinowy
kilka ziaren pieprzu i kardamonu

Nie podaję tu jakichś dokładnych ilości bo to zależy ile tej herbatki przyrządzamy - ja z reguły jak już przyrządzam taką bardziej wymyślną herbatkę to zaparzam jej cały dzbanek. Oczywiście przyprawy dodajemy takie jak lubimy - możemy do woli próbować i eksperymentować i to, że ja akurat goździki dodaję do którejś herbatki nie znaczy, że nie możecie ich zastąpić czymś innym :)
Lubie też takie herbatki czymś dekorować już po rozlaniu do kubków - dodaje do nich np. plasterek pomarańczy lub mandarynki, gwiazdki anyżowe, kilka goździków żeby pływały po wierzchu czy co tam jeszcze innego przyjdzie mi do głowy :) 

Pozdrawiam cieplutko!


poniedziałek, 4 grudnia 2017

4.12 Zimowa muzyka / Winter music

To prawda - świąteczne piosenki mogą zacząć nam bokiem wychodzić na długo przed świętami, ale szczerze powiedziawszy ja w tym okresie nie mam ich dość. Być może dlatego, że nie szlajam się po galeriach handlowych, które skutecznie mogą nam uprzykrzyć grudniowe hity, a radia słucham takiego, w którym do tematu podchodzą raczej z umiarem :)

Dlatego z przyjemnością kilka dni przed świętami odpalam moją świąteczną składankę i słucham na okrągło :) A czynnościom takim jak pieczenie ciasteczek, dekorowanie pierniczków czy robienie stroików świątecznych to już obowiązkowo musi taka muza towarzyszyć, bo wtedy robota aż się pali w rękach ;) i ... no cóż inaczej po prostu być nie może :)

A co jest na tej mojej playliście - najróżniejsze różności :) zobaczcie (kolejność zupełnie przypadkowa):

ŚWIĄTECZNE / ZIMOWE PIOSENKI
1. Driving home for Christmas - Chris Rea
2. Feliz Navidad - Michael Buble (duet with Thalia)
3. What the World Needs Now - Anna Karwan (Listy do M.)
4. Kto wie czy za rogiem - De Su
5. Someone - Tabb & Sound'N'Grace
6. December makes me feel this way - Dave Koz
7. Christmas Lights - Coldplay
8. Last Christmas - George Michael
9. Christmas time - Cliff Richards
10. Pada śnieg - Edyta Górniak, Krzysztof Antkowiak 
11. Catch a falling star - Perry Como
12. Walking in a winter wonderland
13. Zima lubi dzieci - Anna Jurksztowicz
14. Christmas is all around - Love Actually 
15. Merry Christmas Everyone - Shakin Stevens
16. White Christmas - Louis Armstrong
17. Jest taki dzień - Czerwone Gitary
18. Z kopyta kulig rwie - Skaldowie
19. Happy Xmas (War is over) - John Lennon
20. Coraz bliżej święta - Ania Szarmach 


Polecam przygotować sobie taką playlistę wcześniej, by potem kiedy nas najdzie ochota, wystarczy odpalić i od razu się nią rozkoszować :) 


Pozdrawiam serdecznie, śnieżnie, zimowo!

niedziela, 3 grudnia 2017

3.12 Kartki świąteczne / Christmas cards

Wysyłacie jeszcze kartki świąteczne? Ja owszem i to całkiem sporo - chociaż przyznaję mniej niż jeszcze dajmy na to 5-6 lat temu, ale nadal chyba dość dużo jak na dzisiejsze elektroniczne czasy :)

Uważam, że własnoręcznie napisane życzenia na ładnej, papierowej kartce, która może potem posłużyć jako ozdoba świąteczna, mają o wiele większą moc niż te wirtualne, a poza tym ja sama bardzo lubię otrzymywać kartki, więc jasną sprawą jest, że je również wysyłam. 

Piszę o kartkach już dzisiaj ponieważ jest jeszcze dużo czasu żeby je kupić lub zrobić, napisać i wysłać. Warto zrobić to wcześniej bo jak na dobre zacznie się prawdziwe przedświąteczne  szaleństwo to będzie nam trudno znaleźć na to czas, kolejki na poczcie będą przypominały te po papier toaletowy za czasów PRLu i co najwyżej znajdziemy czas na napisanie jednego oklepanego zdania. Poza tym, trzeba je wysłać przynajmniej te kilka dni przed świętami, gdyż to straszna musztarda po obiedzie otrzymać kartkę tydzień po świętach.
Zatem do dzieła - zajmijmy się tematem już w najbliższym tygodniu, tak żeby zdążyć na czas :)
Ja w tym roku nie mam niestety czasu na jakąś większą dłubaninę i robienie wymyślnych kartek, ale nie odpuściłam całkiem tematu i zrobiłam takie dość proste kartki według jednego schematu żeby było szybciej i sprawniej - chociaż przyznam szczerze, że i tak mi to kilka godzin zajęło :) Jednak jako że dla mnie robienie takich rzeczy jest bardzo relaksujące, to potraktowałam to po prostu jako sobotni relaks ;)  




Pierwsze śnieżne pozdrowienia w tym roku!

sobota, 2 grudnia 2017

2.12 Zimowe rozpieszczanie / Winter pampering

Kiedyś nie lubiłam słodkich waniliowo-kokosowych zapachów, były dla mnie za ciężkie i zbyt duszące, ale z czasem to się zmieniło :) I o ile nadal nie lubię takich nut zapachowych w perfumach, to w kosmetykach pielęgnacyjnych pasują mi one jak najbardziej. Uwielbiam otaczać się takimi właśnie waniliowymi, kokosowymi, czekoladowymi, piernikowymi, cynamonowymi zapachami przez cały zimowy okres, a w okolicach świąt to już nie wyobrażam sobie nie mieć jakiegoś świątecznego mydełka, żelu pod prysznic, płynu do kąpieli czy balsamu do ciała. Zapachy te działają bardzo kojąco, utulająco, rozgrzewająco i wprawiają w bardzo przyjemny, wręcz błogi nastrój.


W ten przedświąteczny, zabiegany czas warto zadbać o dobre samopoczucie i pozytywne nastawienie do świata, zadbać o siebie i trochę się porozpieszczać. Więcej dobrego przyniesie relaksująca kąpiel z pięknie pachnącą pianą niż nieskazitelne okna w całym domu ;)


Dlatego polecam - przy najbliższej okazji rozejrzyjcie się po sklepowych półkach - wybór takich zimowo-świątecznych kosmetyków jest teraz ogromny - i sprawcie sobie taką drobną przyjemność. Myślę, że jest to również doskonały pomysł na prezent Mikołajkowy czy Gwiazdkowy (no chyba, że wiemy, że obdarowywana osoba jest zagorzałym przeciwnikiem takich słodkich zapachów!).


Ładnie pachnący peeling, kąpiel z dodatkiem zimowego płynu przy zapalonej pachnącej czekoladą świecy, potem ciepłe skarpetki, dobra muzyka i kubek zimowej herbatki (o tym będzie osobny post) i nie trzeba do spa jechać :)
Pozdrawiam serdecznie! Do jutra!

piątek, 1 grudnia 2017

1.12 Zaczynamy! / Let's start

Mój blog mocno się zakurzył ostatnimi czasy... no cóż tak czasem bywa. Jednak nie chciałabym tak zupełnie go porzucić, tym bardziej, że wiele osób pytało kiedy będą nowe posty. Dlatego wpadłam na szalony pomysł i aż się boję, jak temu podołam :)

Otóż... postanowiłam w tym roku stworzyć serię postów, które będę wrzucać przez cały adwent - coś trochę jak kalendarz adwentowy, w którym codziennie otwieramy jedno okienko :) A może powinnam to nazwać blogmas? Skoro vlogerzy kręcą vlogmasy, to może blogerzy publikują blogmasy? W sumie to nie wiem, bo nigdy się nie spotkałam z tym określeniem, ale kto wie? :)

Mam wiele pomysłów, chciałabym powrócić do blogowania i trochę też nadrobić zaległości oraz wynagrodzić tym, którzy tu czasem zaglądają, tę  dłuuuuugą przerwę, dlatego postaram się zrealizować to wyzwanie :). Trzymajcie kciuki!

Zatem do dzieła!
Na pierwszy ogień pójdzie Szlachetna Paczka :) 
Od 18 listopada działa internetowa baza rodzin - na stronie www.szlachetnapaczka.pl znajdują się opisy rodzin, dla których możemy przygotować pomoc. Tak my! Może to zrobić każdy z nas - wspólnie z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi z pracy, z osiedla, ze szkoły... Został jeszcze tydzień do finału tego projektu, więc jeśli ktoś jeszcze się zastanawia czy dołączyć do tej akcji, to jest to już naprawdę ostatni dzwonek :) Wiele rodzin czeka jeszcze na swojego Darczyńcę - może będzie nim ktoś z Was?


Ja od lat jestem wolontariuszką Szlachetnej Paczki i co rok ze znajomymi i rodziną przygotowujemy paczkę dla jednej z rodzin. Angażujemy się w to całym sercem, gdyż mamy pełne przekonanie, że jest to dobra i mądra forma pomocy, i że trafia ona do tych, którzy jej potrzebują i bardzo doceniają, a nie traktują jak coś, co im się należy. Poza tym, bardzo przekonujące jest dla mnie to, że pomoc ta trafia do konkretnych ludzi i odpowiada na ich konkretne potrzeby. Owszem przygotowanie paczki jest czasochłonne i wymaga od nas zaangażowania, ale nie macie pojęcia ile radości sprawia to szukanie, wybieranie, dobieranie, kupowanie, składanie wszystkiego do kupy, wyobrażanie sobie jak zareaguje rodzina otwierając paczki, zastanawianie się który kolor kurtki będzie lepszy, czy aby na pewno wybrane buty będą wygodne i wystarczająco ciepłe, staranie się by wszystko było takie jak sobie wymarzyli i wreszcie pół nocy spędzone na pakowaniu tego wszystkiego. Bardzo wzruszające też jest to, gdy kolejne, czasem zupełnie przypadkowe, a nawet obce osoby, chcą dorzucić coś do paczki, bo gdzieś tam od kogoś usłyszeli, że się tym zajmuję. Wydawać by się mogło, że to banał, ale tak jest naprawdę - Paczka łączy ludzi. To jest istna magia, a weekend finałowy jest bez wątpienia weekendem cudów i ciężko to opisać słowami - tego trzeba po prostu doświadczyć na własnej skórze :)


Wydaje mi się, że ten przedświąteczny okres jest takim czasem, gdy łatwiej przychodzi nam dzielić się tym, co mamy, gdy bardziej zwracamy uwagę na ludzi wokół nas, a sprawianie innym drobnych przyjemności jest dla nas wielką frajdą. Dlatego też polecam Wszystkim Szlachetną Paczkę - ona doskonale odpowiada na potrzebę otwarcia się na innych ludzi :)
Poniżej mała ściąga dla tych, którzy nie wiedzą jak się za to zabrać! 


Na końcu wygląda to mniej więcej tak :)


Pozdrawiam serdecznie! Do jutra!