Lubię dekoracje świąteczne, sezonowe, okazyjne a nawet te całkiem bezokazyjne :) No ale w święta, to już musowo jakiś, choćby najmniejszy świąteczny element musi się pojawić. W tym roku po raz pierwszy zrobiłam świąteczne wianki (czy wieńce?... sama nie wiem :) do powieszenia na drzwiach, na ścianie czy gdziekolwiek indziej, gdzie można je powiesić :)
Stwierdziłam, że skoro na Boże Narodzenie robię wieńce to czemuż by nie zrobić podobnych również na Wielkanoc. Za bazę posłużyły mi wianki uplecione jeszcze jesienią z gałązek dzikiego wina - te same, które wykorzystywałam już tu.
Myślę, że takie wieńce to naprawdę fajna dekoracja bo już od drzwi wita nas świąteczny nastrój i również doskonale sprawdza się w małych mieszkaniach bo najzwyczajniej w świecie nie zajmuje dużo miejsca :)
Oto i one - moje pierwsze Wielkanocne wieńce :)
Nie wiem jak Wam, ale mnie się one nawet podobają ;)
Pozdrawiam serdecznie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz!