środa, 19 kwietnia 2017

Sałatka z kurczakiem, selerem i żurawiną / Chicken, celery and cranberry salad

Chciałam na święta zrobić sałatkę z kurczakiem i żurawiną, i chciałam jeszcze żeby była taka 'chrupka', więc pomyślałam o selerze naciowym. Mając wymyślone trzy główne składniki przejrzałam kilka przepisów na necie i na bazie tego co znalazłam, jak to często robię, stworzyłam przepis według swoich upodobań.


Sałatka z kurczakiem, selerem naciowym i żurawiną
2 piersi z kurczaka
seler naciowy (ok. 6 łodyg)
2 garści żurawiny
woreczek ryżu jaśminowego lub basmati
10 dkg płatków migdałowych
sos:
2 łyżki jogurtu naturalnego, 2 łyżki majonezu, 2 wyciśnięte ząbki czosnku 
sól, pieprz - do smaku
Piersi z kurczaka upiec lub ugotować w całości, a następnie poszarpać na małe kawałki - takie poszarpanie zamiast krojenia nadaje sałatce fajną, jak by to powiedzieć - strukturę/konsystencję. Seler naciowy pokroić, żurawinę jeśli jest duża można troszkę pociachać, ryż ugotować na sypko, płatki migdałowe uprażyć na patelni. Składniki sosu wymieszać ze sobą dodać do sałatki, wszystko razem wymieszać i gotowe!
 
Ilości podaję mało precyzyjnie - takie mniej więcej jakich ja użyłam, ponieważ robiłam to tak, że wzrokowo oceniałam, czy dana ilość dobrze wygląda ;)
Nie dawałam dużo sosu do tej sałatki gdyż chciałam zachować tę jej 'chrupkość', a nie chciałam, żeby składniki 'pływały' w majonezie.


Przyznam, że sałatka wyszła bardzo smaczna i przypadła do gustu mojej rodzinie, więc na pewno zagości ponownie na naszym stole. Postanowiłam, że podzielę się z Wami tym przepisem ponieważ wiele osób prosi mnie o przepisy na sałatki właśnie :) Wiem, że teraz tuż po świętach wrzucanie przepisu na sałatkę może wydaw się dziwne, bo pewnie nikt nie myśli o robieniu sałatek, ale przecież przepis może przydać się na kolejne okazje ;)


Na koniec przypomnę zainteresowanym, że teraz jest najlepszy czas na zbiory czosnku niedźwiedziego - ja dzisiaj zrobiłam po raz kolejny pesto według tego przepisu.

 Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 31 marca 2017

Kartki Wielkanocne / Easter Cards 2017

Już myślałam, że raczej w tym roku nie zdążę, ale w ostatni weekend udało mi się troszkę czasu 'wyskrobać' :) i zrobiłam kilka karteczek. Jedne mniej, inne bardziej udane, ale i tak robienie ich, jak zwykle sprawiło mi dużo przyjemności. Mam nadzieję, że odbiorcom również będzie miło je otrzymać :)

A oto one - bohaterki tego posta :) 





Pozdrawiam serdecznie i kolorowo!

niedziela, 5 lutego 2017

Fotograficzne drobiażdżki / Photographic bits and pieces

  Lizbona, Portugalia

"Czy to nie przyjemnie wiedzieć, że jest tak dużo rzeczy, które jeszcze poznamy? To właśnie sprawia, że ja się tak cieszę życiem… Świat jest taki ciekawy… Nie byłby taki ani w połowie, gdybyśmy wszystko o wszystkim wiedzieli, prawda?" 
Lucy Maud Montgomery

piątek, 3 lutego 2017

Łosoś ze szpinakiem / Salmon with spinach

Taki obiad dzisiaj ugotowałam :)


Potrzebne składniki
filet z łososia
szpinak
ser feta
jogurt naturalny
suszone pomidory w oleju
cebula
czosnek
ryż
sól, pieprz, kurkuma
ewentualnie: seler naciowy i kiełki lub inna zielenina

Marynata do łososia
2 wyciśnięte ząbki czosnku
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżka oliwy z suszonych pomidorów
1 łyżka soku z cytryny
1/2 łyżeczki miodu

Filet z łososia pokroiłam na kawałki, usunęłam skórę, posoliłam, popieprzyłam i natarłam marynatą i odstawiłam na 15 min.
W tym czasie przygotowałam szpinak. 

Szpinak
Na patelni zeszkliłam na maśle cebulę, dodałam 3 ząbki czosnku, chwilkę poddusiłam, dodałam troszkę oliwy i szpinak i chwilkę go poddusiłam. Ja akurat miałam mrożony szpinak, który przed mrożeniem był blanszowany, więc nie trzeba już go było długo dusić. Następnie dodałam pół kostki sera feta pokruszonego i wymieszanego z 2 łyżkami jogurtu naturalnego. Troszkę dosoliłam i popieprzyłam do smaku.

Łososia przełożyłam do naczynia żaroodpornego i piekłam w piekarniku ok. 15 min w temp. 200 stopni. Po tym czasie wyjęłam łososia z piekarnika, przykryłam go przygotowanym szpinakiem i posypałam pokrojonymi suszonymi pomidorami i jeszcze kilka minut zapiekałam.

Łososia podawałam z brązowym ryżem wymieszanym z pokrojonym drobno selerem naciowym, szczyptą kurkumy. Wierzch udekorowałam kiełkami z brokuła.

Polecam, bo to proste, a bardzo smaczne danie!
Pozdrawiam serdecznie!

środa, 28 grudnia 2016

Drugie życie starego swetra / The second life of an old sweater

Co można zrobić ze starym swetrem, który zalega nam w szafie? O, na przykład takim: 


Otóż bardzo fajną, a nawet ostatnimi czasy bardzo modną, poszewkę na poduchę można z niego zrobić :)


Wymyśliłam tę poszewkę już dobrych kilka lat temu, ale jakoś nie po drodze mi z nią było. Aż tu robiąc kilka tygodni temu porządki w szafie i próbując trochę odgruzować przestrzeń wokół siebie zdecydowałam, że, albo w końcu tę poszewkę uszyję, albo wyrzucam ten sweter, bo zdecydowanie za dużo miejsca w szafie zajmuje. Dałam sobie czas do końca roku - no i zdążyłam! :)
Dopasowanie rozmiaru do poduchy, obcięcie rękawów i innych zbywających kawałków, kilka przeszyć na maszynie, trochę ręcznego obrąbienia żeby się nie pruło i poszewka gotowa - o dziwo wcale mi to długo nie zajęło, a poszewka doskonale wpasowała się w moją niebiesko-szarą sypialnię. Mała rzecz, a cieszy! :)

 Pozdrawiam serdecznie!