Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 czerwca 2015

Rabarbarowe crumble / Rhubarb crumble

Crumble poszło na jakiś czas w zapomnienie, ale uznałam, że czas najwyższy żeby znów powróciło do łask. Do crumble najlepsze są owoce o wyrazistym smaku, ale na nie trzeba jeszcze troszkę poczekać. Jednak nic straconego bo jest przecież rabarbar - jego kwaśność w połączeniu ze słodką kruszonką to duet doskonały. Zatem jeśli stęskniliście się za tym prostym, a jakże pysznym deserem to polecam:

Rabarbarowe crumble
Rabarbar kroimy na mniejsze kawałki i układamy na dnie naczynia do zapiekania wysmarowanego masłem i oprószonego bułką tartą. Ponieważ rabarbar jest dość kwaśny potrzepałam go trochę cukrem (ja użyłam brązowego). Następnie posypałam go zmielonymi migdałami - to jest całkowicie opcjonalne - po prostu miałam napoczęte migdały które trzeba było zużyć. Na to kruszonka wykonana według tego przepisu:
1 szkl mąki
1/2 szkl cukru
1/2 szkl płatków owsianych
1/2 kostki masła
Wszystkie składniki łączymy ze sobą wyrabiając między palcami.
Zapiekamy aż kruszonka się zarumieni - ok. 30 min w temp 180 stopni.
Najlepiej smakuje jeszcze ciepłe :)
Ja lubię taki kwaskowaty smak dlatego nie słodziłam rabarbaru zbyt dużo, ale moja rodzina uznała, że mógłby być trochę słodszy więc dla osłody polali sobie crumble syropem ze stokrotek :)
Smacznego!


Nie byłabym sobą gdybym nie pokazała co się w międzyczasie pojawiło w ogrodzie :)


 


 


Pozdrawiam serdecznie i udanego weekendu życzę!

środa, 10 czerwca 2015

Stokrotki / Daisies

Mają w sobie coś... Delikatność i niezwykłą urodę. Ich łacińska nazwa bellis pochodzi od słowa bellus, co oznacza piękny. Zawsze miałam do nich słabość - niby takie zwykłe, a tak urzekające. To pewnie poniekąd wyjaśnia dlaczego stokrotka pojawiła się na ikonce i na logo bloga.  Poza tym wydawało mi się, że stokrotka doskonale współgra z ideą mojego bloga - jest takim małym drobiazgiem, a tak niesamowicie upiększa naszą codzienność. Dlatego też dzisiaj oddaję im hołd i poświęcam im osobny wpis ;)
Za każdym razem gdy mam kosić trawnik nawzdycham się do nich i żeby choć trochę przedłużyć ich żywot zbieram na bukieciki. Na szczęście one bardzo szybko odrastają i przed kolejnym koszeniem nasz nieperfekcyjny trawnik znów jest ukwiecony :)









Ciekawostką może być to, że kwiaty stokrotki są jadalne i można je dodawać np. do sałatek lub dekorować nimi różne potrawy. Te niepozorne kwiatki zawierają wiele dobroczynnych składników, które mają działanie wykrztuśne, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Od wieków ponoć znany był syrop z kwiatów stokrotek. Napar z kwiatów zaś polecany jest przy złej przemianie materii oraz jako środek moczopędny. 


Nigdy nie przetwarzałam stokrotek więc jest to mój debiut, ale słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat smaku i zapachu syropu i dlatego postanowiłam przekonać się czy faktycznie jest się czym zachwycać. No i przyznam, że spodobał mi się ten specyfik :) Można go popijać przy przeziębieniu w celach zdrowotnych, ale będzie również doskonały jako polewa do lodów, deserów, naleśników, racuszków czy czego tam jeszcze chcecie :)


Oto przepis: 

Syrop ze stokrotek
20 dkg stokrotek
30 dkg cukru
1 cytryna
2 szkl wrzącej wody

Na syrop zbieramy same kwiatki stokrotek - bez łodyżek. Kwiatki płuczemy, umieszczamy w jakimś naczyniu i zalewamy wrzącą wodą. Dodajemy pokrojoną w cienkie plasterki i pozbawioną pestek cytrynę. Odstawiamy na 24 godziny. Po tym czasie przecedzamy i dokładnie odciskamy - przez gazę lub płótno, dodajemy cukier i gotujemy aż syrop zgęstnieje (ok. 1,5 godz).
 


 
Lubię takie ciekawostki kulinarne dlatego uważam, że warto było poświęcić trochę stokrotek na ten czarodziejski syrop :) Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 5 czerwca 2015

Kwiaty czarnego bzu / Elderflowers

Pięknie rozkwitł już czarny bez więc jeśli macie ochotę troszkę go poprzetwarzać to teraz jest ten czas! :) Ja dzisiaj nazrywałam kwiatów, z których planuję zrobić syrop i nalewkę. W zeszłym roku i jedno i drugie robiłam po raz pierwszy i o ile syrop wyszedł całkiem niezły, to nalewka okazała się trochę za słodka i musiałam ją przerabiać. Dlatego w tym roku zrobię już według zmodyfikowanego przeze mnie przepisu. Kwiaty czarnego bzu mają dość wyrazisty smak i wiem, że nie wszystkim może on przypaść do gustu - ja lubię takie konkretne smaki dlatego dla mnie jest prima sort :) 


Oczywiście kwiaty najlepiej zbierać z dala od drogi, żeby nie były zanieczyszczone. Kwiatów nie płuczemy tylko rozkładamy na gazecie żeby powychodziły z nich ewentualne robaczki :)  Można troszkę otrzepać, ale delikatnie - tak żeby nie opadł nam cały pyłek. Odcinamy grube łodyżki żeby syrop czy nalewka nie zrobiły się gorzkie. 
Dla zainteresowanych wrzucam przepisy :)

Nalewka z kwiatów czarnego bzu
50 baldachimów kwiatów czarnego bzu
5 dużych cytryn (lub 3 cytryny i 2 limonki)
50-60 dkg cukru
1 litr wody
1 łyżeczka suszonego korzenia arcydzięgla
3 łyżeczki kwasku cytrynowego
1 litr spirytusu

Z cukru i wody przygotować syrop (rozpuścić cukier w gorącej wodzie), ostudzić. 
2 cytryny sparzyć wrzątkiem, pokroić w cienkie plasterki i usunąć z nich pestki.
Do wyparzonego słoja włożyć kwiaty przekładając je plasterkami cytryny (wkładając cytryny do słoja zgniatam je trochę żeby puściły sok).
Zalać syropem, przykryć gazą lub pergaminem i odstawić w ciepłe, nasłonecznione miejsce na 10 dni.
Po tym czasie sok przelać przez sito, dodać spirytus, sok z pozostałych 3 cytryn (lub limonek), kwasek cytrynowy, wymieszać, dodać arcydzięgiel, odstawić na miesiąc w ciemne miejsce i potrząsać co 3-4 dni. 
Następnie pozostawić na 2 tygodnie do sklarowania (wtedy już nie potrząsać) i zlać do butelek. 
Uwaga: arcydzięgiel bez problemu dostaniecie w sklepie zielarskim, a baldachimy liczymy tak mniej więcej :) - duży liczy się za jeden , a jak są małe to dwa albo nawet trzy liczą się za jeden :)

Syrop z kwiatów czarnego bzu
60 baldachimów kwiatów czarnego bzu
1 - 1,5 kg cukru (w zależności od upodobań:)
2 litry wody
sok z 2 cytryn
sok z 2 limonek
jeśli wolicie kwaskowate smaki to można jeszcze dodać kwasek cytrynowy - ok. 2 łyżki


Z cukru i wody przygotować syrop, zalać nim kwiaty, dodać sok z cytryny i limonki i ewentualnie kwasek cytrynowy. Odstawić na 2-3 dni, co jakiś czas przemieszać. Po tym czasie przecedzić przez sito wyłożone gazą. Rozlać do butelek lub słoiczków i zapasteryzować. 
Syrop pijemy oczywiście z wodą - ma fajny orzeźwiający smak doskonały na letnie upały! 


A na koniec mała ogrodowa aktualizacja, bo dość dawno mnie tu nie było... Tak to teraz wygląda: 





 





Pozdrawiam serdecznie i udanego długiego weekendu wszystkim życzę!

piątek, 1 maja 2015

Nowa kartka w kalendarzu / New calendar page

No tak znowu trzeba było dzisiaj w kalendarzu przekręcić kartkę... śmiga ta wiosna strasznie szybko... mam wrażenie, że zdecydowanie za szybko, bo jeszcze się człowiek nie zdążył kwitnącymi magnoliami nacieszyć, a one już prawie przekwitły. No ale nic to - taka kolej rzeczy... kolejne roślinki już szykują się żeby zastąpić te wiosenne.



Na szczęście dzięki różnym odmianom tulipanów i narcyzów jeszcze możemy cieszyć się  widokiem tych później kwitnących.

 

 
 

 
Kwitną drzewa, trawa soczyście zielona, przeróżne kwiaty zachwycają całą paletą barw, ziołowy ogródek z dnia na dzień coraz bujniejszy - ależ ja lubię ten czas :)


















Pięknej majówki Wszystkim życzę!

niedziela, 12 kwietnia 2015

Wiosna, wiosna wkoło... / Spring is all around

W końcu jest! Ciepła, słoneczna kolorowa wiosna! Tydzień temu było biało, a w ten weekend prawdziwie wiosennie. Pewnie jeszcze nie raz kwiecień poprzeplata nam tę wiosnę z innymi porami roku, ale przynajmniej przez ostatnich kilka dni można było się nagrzać i nasłonecznić.
Uwielbiam pierwsze wiosenne kwiaty i zdjęć tychże właśnie mam setki w swoich katalogach, ale tak mnie zachwycają, że po prostu nie mogę się powstrzymać. Dlatego też postanowiłam przygotować osobny wpis z wiosennymi kwiatami, gdyż jak na razie to tylko przy okazji pokazywałam Wam co się dzieje w ogrodzie. Zatem zapraszam - pozachwycajcie się ze mną :)









 


Pozdrawiam serdecznie!