Lubię w kuchni takie 'wynalazki' jak 'szarlotka sypana' - łatwe, szybkie, smaczne, ciekawe, no i jakie zdziwienie wywołują gdy niczego nie podejrzewający konsumujący dowiadują się jaki jest ich skład lub, jak w tym przypadku, sposób wykonania.
Pamiętam gdy po raz pierwszy robiłam tę szarlotkę, to do końca nie mogłam uwierzyć, że coś z tego wyjdzie i że ta sypka warstwa jakimś cudem zamieni się w coś na kształt ciasta. Wyszło i dobre było i wszystkim smakowało i niejedna osoba o przepis prosiła. Pomyślałam więc, że z Wami też podzielę się tym przepisem bo sezon na jabłka przecież trwa!
SZARLOTKA SYPANA
Składniki:
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka kaszy manny
3/4 szklanki cukru (lub mniej jeśli jabłka są słodkie - ostatnio dałam 1/2 szkl i wystarczyło)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cynamonu
3/4 kostki masła (najlepiej zmrożonego - łatwiej się ściera)
1,5 kg jabłek (najlepiej lekko kwaśnych)
Wykonanie:
Mąkę, kaszę, cukier i proszek mieszamy i dzielimy na 3 porcje.
Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Spód tortownicy o średnicy 23 cm wykładamy papierem do pieczenia, a boki smarujemy masłem.
Na dno wysypujemy jedną część suchych składników, na to połowa jabłek, które posypujemy 1 łyżeczką cynamonu (czasem posypuję dodatkowo imbirem). Następnie wysypujemy drugą część suchych składników i drugą połowę jabłek również posypanych cynamonem. Na wierzch wysypujemy trzecią porcję suchych składników.
Masło ścieramy na tarce o dużych oczkach i rozkładamy równomiernie na wierzchu ciasta - masło podczas pieczenia topi się i mieszając się z sokiem z jabłek łączy wszystkie warstwy.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni ok. 60 min.
Jest to z pewnością ciekawa alternatywa dla tradycyjnej szarlotki - trochę podobna do jabłek pod kruszonką i oczywiście najlepsza na ciepło :)
Spróbujcie koniecznie :) Polecam!
Pozdrawiam Was serdecznie!